Operacja kręgosłupa przeprowadzona metodą endoskopową - na czym polega?

Zapraszamy do zapoznania się z wywiadem lek. Ewy Koźmińskiej-Badr z lek. Piotrem Winklerem - neurochirurgiem i specjalistą w zakresie małoinwazyjnych metod operacji kręgosłupa. Po więcej informacji na temat tej metody, zapraszamy na stronę prowadzoną przez Pana doktora - www.kręgosłup.pl.

E: Na co będziemy zwracać uwagę przeprowadzając taką operację?

P: To co jest istotne w czasie takich operacji to wielkość pola operacyjnego. Operacje te odbywają się przez endoskop o średnicy 7 milimetrów. Przez taki kanał roboczy, możemy wejść nawet u bardzo otyłych pacjentów na głębokość 20 cm i tam usunąć patologię, czy to dyskopatię, czy też zwężenie kanału kręgowego. Za pomocą specjalnych mikro narzędzi, m.in. mikro wiertarki szybkoobrotowej, jesteśmy w stanie w tej chwili usunąć bardzo rozległą patologię kostną. 

Operacje te, są przeprowadzane w dużym powiększeniu, tak jak operacje laparoskopowe znane wszystkim z chirurgii brzusznej, ale przeprowadzane są w odróżnieniu od laparoskopii brzusznej przez jeden kanał roboczy. Przez ten kanał roboczy wkładamy kolejno narzędzia, których używamy, bądź do usuwania wypukliny krążka międzykręgowego, bądź do usuwania zmian kostnych lub do usuwania więzadła żółtego w stenozach. 

Przez taki jeden kanał roboczy jesteśmy w tej chwili w stanie usunąć większość patologii, nie wymagających stosowania implantów. Jedynym ograniczeniem dla operacji endoskopowych jest właśnie zastosowanie implantu. Myślę, że to jest kwestia kolejnych lat kiedy pojawia się implanty, które będą implantowane przez endoskop. 

E: Jak długo trwa średnio taka operacja?

P: Operacja dyskopatii z zastosowaniem endoskopii trwa od 20 minut do 1 godziny. Bardzo to skraca okres operacji w porównaniu z metodą klasyczną i znacząco zmniejsza ryzyko wystąpienia wszelkich powikłań. Operacja stenozy trwa ok. 2 godzin. Tutaj jest to związane z tym, że trzeba usunąć endoskopowo części łuku kręgowego, co wydłuża ten zabieg, właśnie o tą godzinę.

E: Chciałbym teraz porozmawiać, o pozostałych metodach małoinwazyjnego leczenia bólów kręgosłupa.

P: W wypadku kiedy mamy do czynienia z pacjentem, u którego nie ma zmian w rezonansie, który by go kwalifikował do operacji dyskopatii, stenozy, kiedy możemy powiedzieć, że ten kręgosłup wygląda dobrze, ale pacjenta boli, to zwykle przyczyną bólów kręgosłupa są zmiany w stawach międzykręgowych, bądź krzyżowo-biodrowych. Wtedy takim pacjentom możemy zaproponować odnerwienie tych stawów, co zmniejsza bóle. Jest kilka metod odnerwiania, od metody kriolezji, która daje nam czasowe odnerwienie tych stawów, do innych termolezji, które odnerwiają na stałe stawy. 

E: W tym przypadku, jak długo możemy oczekiwać, że nastąpi poprawa? I na jaki długi okres czasu? 

P: Tutaj mówimy o poprawie od kilku miesięcy do kilku lat. Niektórzy pacjenci, którzy mają zastosowaną tą metodę mają poprawę kilkuletnią. Największym problemem jest to, że nie likwidując samej przyczyny, możemy się liczyć z nawrotami bólu. Jeżeli tylko odnerwiamy staw, likwidujemy objaw, likwidujemy czucie, zostawiając przyczynę nietkniętą. Ta przyczyna bardzo często leży w przyzwyczajeniach chorego, w jego sposobie życia, w nawykach, w otyłości i tego nie likwidujemy. Całe moje doświadczenie mówi, że pacjenci, których przestaje coś boleć, zapominają o problemie i wracają do tych wszystkich złych nawyków, nie próbując rozwiązać problemu. Oczywiście, jeżeli ten ból jest silny to powinniśmy im coś zaproponować. Jest to lepsza metoda niż przewlekłe jedzenie leków przeciwbólowych, ale musimy mieć świadomość tego, że to nie jest metoda, która rozwiązuje problem całościowo. 

E: Czy są jakieś jasne wskazania, kiedy kwalifikujemy pacjentów do typowych blokad? Po jakim okresie czasu i z jakimi objawami?

P: Ci pacjenci u których nie udało się osiągnąć zadowalającego efektu tradycyjną rehabilitacją, ćwiczeniami i ci pacjenci, którzy biorą leki przeciwbólowe powyżej trzech czterech tygodni, tam powinniśmy rozważać zmianę metody. Najlepiej, jeżeli są to pacjenci, którzy mają już wykonaną diagnostykę obrazową i jesteśmy pewni, że nie ma tam jakiejś innej przyczyny tego bólu, szczególnie tej groźnej, czyli na przykład nowotworu. Tacy pacjenci nie powinni być do tego kwalifikowani. 

E: Dużą grupę naszych chorych stanowią osoby w wieku podeszłym, często z wieloma schorzeniami, pobierający wiele różnych leków. Czy oni również kwalifikują się do leczenia zabiegowego?

P: Takich pacjentów oczywiście jest trudniej zakwalifikować do leczenia operacyjnego, niż osoby młode i te rokowania związane z leczeniem są też trudniejsze. Dla tych pacjentów dobrym rozwiązaniem są metody małoinwazyjne, czy to mikrochirurgiczne czy endoskopowe. Takie metody, są dużo mniej uraźne, niż klasyczna chirurgia kręgosłupa. Za pomocą metod małoinwazyjnych możemy zoperować osoby powyżej 80 roku życia w sposób bezpieczny i dobre dla nich, bez bólu i bez tego ryzyka związanego z otwartą dużą operacją.

E: A których pacjentów Pan Doktor nie kwalifikuje do tego rodzaju zabiegów? Czy jest jakaś grupa, u której ewidentnie nie możemy się na to pokusić?

P: Jedynym ograniczeniem są ograniczenia w znieczuleniu ogólnym. Oczywiście ci pacjenci, u których ryzyko znieczulenia ogólnego jest olbrzymie, nie kwalifikują się do żadnej chirurgii, ale jest to bardzo wąska grupa pacjentów. 

E: Jak wygląda sprawa z pacjentami z zaburzeniami krzepnięcia?

P: Utrata krwi przy metodach małoinwazyjnych jest minimalna. Jeżeli to nie są zaburzenia krzepnięcia zupełnie eliminujące z chirurgii, a jest ich mało, to mogą być oni spokojnie operowanie takimi metodami małoinwazyjnymi. 

Autorzy: lek. Ewa Koźmińska-Badr, lek. Piotr Winkler